I znów słodkości...

17:27



Witajcie!

Nie mogłam się ostatnio oprzeć,
by znów coś stworzyć...
kulinarnie...

Najwyraźniej sprzyja temu ta monotonna,
niezbyt ciekawa pogoda.

Tym razem dzielę się z Wami
moim osobistym przepisem. :)

Sprawdzonym na kilka sposobów.
Ale o tym może powiem innym razem,
dlaczego na kilka.
W każdym bądź razie dziś...



R  O  G  A  L  I  K  I

drożdżowe, kruche,
z czekoladą w środku



Oto przepis:

50 dag mąki
kostka masła
2 jajka, 1 białko
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mleka
5 dag drożdży


Sposób wykonania jest bardzo prosty.
I jak na ciasto drożdżowy - dość szybki.

Mleko trzeba zagotować z masłem, lekko przestudzić.
Jajka roztrzepać z cukrem,
odsypując 1 łyżeczkę cukru.
Drożdże z tą łyżeczką cukru rozetrzeć, poczekać aż drożdże 
całkowicie się rozpuszczą.

I następnie:

Do mleka dodajemy drożdże oraz jajka, mieszamy,
odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 20 minut,
aż mieszanka nam lekko podrośnie.

Po tym czasie przelewamy rozczyn
do miski z przesianą mąką,
wyrabiamy.
Powstanie elastyczne, miękkie ciasto.
Odstawiamy je do wyrośnięcia
aż podwoi objętość.

Proste, prawda?

Dodam tylko, że podczas
wyrabiania ciasta nie trzeba dosypywać większej ilości mąki,
wszystko idealnie się wyrabia i łączy.


Potem to już z górki.
Bo wiadomo o co chodzi.
Dzielimy ciasto na części, wałkujemy, 
wycinamy trójkąty,
nakładamy nadzienie
i zwijamy rogaliki.












Ja do nadzienia użyłam 
mlecznej czekolady,
ale możecie użyć
dżemu, konfitur,
maku czy innego nadzienia.


W przepisie podane jest białko,
którym smarujemy rogaliki i sklejamy
końcówki ciasta,
ale użycie go nie jest konieczne.
Nie ma żadnych problemów ze sklejeniem ciasta.


Efekt końcowy już tylko
w dwóch ujęciach,
by nie robić apetytu,
a zachęcić do przetestowania przepisu:









Trzymajcie się ciepło!


Marta

You Might Also Like

23 komentarze

  1. Jezu, co się dzieje na tych blogach??? najpierw jedna z kawą wyleciała, teraz Ty rogaliki.... Apetytu robicie!
    Wyglądają pysznie - chyba niezła z ciebie "cukierniczka???" ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co się dzieje... Ja winę zrzucam na pogodę ;) Trochę się uśmiałam czytając Twój komentarz, ale powiem tak: lubię tworzyć w kuchni :)
      A kto o kawie dziś pisał, kto? Też bym się wirtualnie napiła :D

      Usuń
  2. Ależ mi dziecko przez ramie zagląda :-) Czyta przepis, mówi Mama czekaj to przepisze sobie na karteczkę :-) Pierwsza klasa! I koniecznie w wersji z czekoladą - jaki dżem, jaki ser - tylko czekolada! Przepysznie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie zorganizowane i samodzielne dziecko :) A przepis jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  3. Żeby jeszcze ktoś zrobił mi takie pyszności swoimi zdolnymi łapkami ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdzie się ktoś, kto zrobi ;p

      Usuń
  4. O jejku. Jak te rogaliki pięknie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie są idealne w wyglądzie, bo też aż tak bardzo się o to nie starała, ale za to smakują, a właściwie smakowały... ;)

      Usuń
  5. Ależ pyszności Marta, aż bym wyciągneła rękę do ekranu i podkradła jeden taki rogaliczek :))
    Buziaki i dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. :))) Pozdrawiam, udanego wieczoru :)

      Usuń
  6. Ja też poproszę kilka takich na ocieplenie i osłodę paskudnej aury za oknem. Taki pachnący, ciepły jeszcze rogalik i kubek gorącego mleka...na sama myśl aż mi się micha uśmiecha. Na mojej zakupowej liście dopisałam drożdże i jutro działamy! Życzcie mi powodzenia :)
    pzdr Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POWODZENIA! Czekam na wiadomość, czy warto było przetestować przepis :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Rogalików Marty nie miałam okazji skosztować. Kawę robi pyszną! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, kawa najzwyklejsza, bez żadnych cudów ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Muszą być przepyszne te rogaliki wyglądają niesamowicie apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje nic innego, jak przetestowac przepis... ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. O! Martuś a dla mnie to nowość, choć rogaliki co tydzień w karnawale wypiekam :).
    Z chęcią spróbuję Twoją wersję!
    Ściskam :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to sie bardzo ciesze :)
      Udanego weekendu Marta! Pozdrawiam :)))

      Usuń
  10. I jak tu się odchudzać? ;) rogaliki wyglądają obłędnie, wyobrażam sobie jak smakują :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odchudzać się wcale ;))) Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. wyglądają smakowicie i przypominają mi dzieciństwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja mam całkiem podobne wspomnienia :) Choć tym rogalikom bardzo daleko do smaku i wyglądu tych sprzed lat....

      Usuń

korzystam z grafik

Facebook

Obserwatorzy

Google+ Followers