Witajcie!
Nie mogłam się ostatnio oprzeć,
by znów coś stworzyć...
kulinarnie...
Najwyraźniej sprzyja temu ta monotonna,
niezbyt ciekawa pogoda.
Tym razem dzielę się z Wami
moim osobistym przepisem. :)
Sprawdzonym na kilka sposobów.
Ale o tym może powiem innym razem,
dlaczego na kilka.
W każdym bądź razie dziś...
R O G A L I K I
drożdżowe, kruche,
z czekoladą w środku
Oto przepis:
50 dag mąki
kostka masła
2 jajka, 1 białko
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mleka
5 dag drożdży
Sposób wykonania jest bardzo prosty.
I jak na ciasto drożdżowy - dość szybki.
Mleko trzeba zagotować z masłem, lekko przestudzić.
Jajka roztrzepać z cukrem,
odsypując 1 łyżeczkę cukru.
Drożdże z tą łyżeczką cukru rozetrzeć, poczekać aż drożdże
całkowicie się rozpuszczą.
I następnie:
Do mleka dodajemy drożdże oraz jajka, mieszamy,
odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 20 minut,
aż mieszanka nam lekko podrośnie.
Po tym czasie przelewamy rozczyn
do miski z przesianą mąką,
wyrabiamy.
Powstanie elastyczne, miękkie ciasto.
Odstawiamy je do wyrośnięcia
aż podwoi objętość.
Proste, prawda?
Dodam tylko, że podczas
wyrabiania ciasta nie trzeba dosypywać większej ilości mąki,
wszystko idealnie się wyrabia i łączy.
Potem to już z górki.
Bo wiadomo o co chodzi.
Dzielimy ciasto na części, wałkujemy,
wycinamy trójkąty,
nakładamy nadzienie
i zwijamy rogaliki.
Ja do nadzienia użyłam
mlecznej czekolady,
ale możecie użyć
dżemu, konfitur,
maku czy innego nadzienia.
W przepisie podane jest białko,
którym smarujemy rogaliki i sklejamy
końcówki ciasta,
ale użycie go nie jest konieczne.
Nie ma żadnych problemów ze sklejeniem ciasta.
Efekt końcowy już tylko
w dwóch ujęciach,
by nie robić apetytu,
a zachęcić do przetestowania przepisu:
Trzymajcie się ciepło!
Marta