A co w styczniu?

20:25



Witajcie po długiej przerwie...

W połowie miesiąca umknęła mi już częściowo
świadomość, że były święta, grudzień, dekoracje i światełka.
Pozostały już tyko światełka - bo dzień ciągle krótki i poranki ciemne
I blask świec.

Nie lubię zimy. Ale ona, jak co roku, przychodzi. 
A gdy już jest, staram się dostrzegać jej piękno.
Tak jak teraz, gdy spadł śnieg i  zima postanowiła 
otulić czarne krajobrazy białym puchem.
Tak jest zdecydowanie lepiej.

Inne zalety zimy?
To właśnie światło świec, długie wieczory, rozgrzewające herbatki
i mnóstwo innych drobnych przyjemności, które umilają długie 
oczekiwanie na wiosnę.
I to, że w każdej chwili można od widoku
za oknem i temperatury na minusie uciec
w ciekawą książkę, kulinarne eksperymenty czy muzykę.
Bo zimowego czasu jest sporo.
Tylko energii do działania zdecydowanie mniej. I do mobilizacji.

Z drobnych postanowień noworocznych:

MOBILIZOWAĆ SIĘ, BY WCIĄŻ IŚĆ DO PRZODU...

Czego i sobie, i Wam, drodzy, którzy to czytacie, życzę :)


{na zdjęciach: pudełko black z motywem kwiatowym na wieczku,
taka mała zapowiedź odległej jeszcze wiosny...}






You Might Also Like

4 komentarze

  1. A zawsze nie mogę się doczekać swiąt, takich białych, choinki, ale już po marze o wiośnie i tak co roku ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo! Czas pędzi jak szalony... ;) Takie to uroki, że najpierw długo czekamy na coś, co szybko przemija... Ja już nieśmiało myślę o wiośnie, choć wiadomo - kawał czasu jeszcze do samego przedwiośnia...

      Usuń
  2. Zawsze podobały mi się takie motywy kwiatowo-czarne, ale bardzo trudno jest nakleić równo czarną serwetkę i wykończyć ją tak, żeby nie było białych skaz. Twoje pudełko jest prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podobają ogromnie, myślę, że takie zestawienie kolorystyczne po prostu jest bardzo wyraziste i przyciąga oko od razu. Dziękuję za uznanie! :)

      Usuń

korzystam z grafik

Facebook

Obserwatorzy

Google+ Followers