Jak dobrze,
że to już luty!
Dla jednych - dopiero, bo przecież
wciąż mamy zimę kalendarzową,
a dla innych - już :)
Osobiście w lutym odczuwam i dostrzegam zawsze
pewne zmiany w przyrodzie,
choć wciąż jest ona niepewna i bardziej zimowa...
Dostrzegacie już dłuższy i jaśniejszy dzień,
bardziej żywy śpiew ptaków
i "wykluwające się" krokusy?
To znak, że w końcu bliżej nam do wiosny.
Oczywiście daleko nam jeszcze
do pięknej wiosny, ale za to
zawsze możemy dużo wcześniej
zaprosić ją - w postaci kwiatów
- do domu.
Kiedy tylko chcemy. Nawet w samym środku zimy.
Tulipany, żonkile, hiacynty...
Do wyboru, do koloru... ;)
Miłego dnia dla Was!
Pozdrawiam,
Marta